Kompozycja w kwadracie

Zawsze odwiedzając sklepy lub stoiska oferujące blejtramy nie umiem oprzeć się zakupieniu przynajmniej 2 sztuk. Przestałam już walczyć z tym uzależnieniem. Podobnie kiedy  ostatnio przypadkiem trafiłam do Nanu-Nana w Mlada Boleslaw i zobaczyłam jakieś  usypisko podobrazi nie było innego wyjścia jak nabyć kolejny komplet . Zdziwiło mnie jedynie specyficzne tłumaczenie na polski opisu produktu umieszczone na opakowaniu 🙂 Zupełnie nie „po naszemu”. Z myślą o nowym zadaniu, które chciałam zaproponować swoim uczniom i przekorze do ludzkiego zmysłu wzroku, (który zawsze odbiera świat w prostokącie) wybrałam format 30×30 czyli kwadrat.

Taka przestrzeń twórcza zobowiązuje do pewnej analizy i przemyśleń w kwestii tematu i formy którą chcemy zastosować. Kwadrat jest wyjątkiem i nie lubi naszej wspaniałej zasady złotego podziału. Przeczy temu co zawsze powtarzam „Podział to harmonia i to jest idealnie!” A tu nagle zupełne zaprzeczenie. Czyli lepiej wrócić do prostokąta??? Ależ nie! Spróbujmy podjąć wyzwanie!

Wiemy już że w kwadracie odrzucimy zasadę złotego środka.  Nie dominuje tu ani pion, ani poziom, wszystko jest takie samo. Najmocniejszym punktem jest środek. Dlatego trafne będzie zastosowanie kompozycji centralnej. Bardzo dobrze sprawdzi się wyeksponowanie go przez symetrię. Pamiętajmy jednak żeby nie popaść w schemat i wszystko co kwadratowe musi być poukładane, odbite lustrzanie i zcentralizowane, ponieważ do  naszych prac może zakraść się nuda.  Ważne jest również żeby nie burzyć brutalnie kompozycji przez wprowadzenie zbyt zdecydowanych linii, lepiej pracować na elementach, plamach bez zdominowania określonego kierunku.

* Z historii sztuki : polecam, aby zapoznać się z przykładami Unizmu lub „kwadratowymi” pracami Piet’a Mondrian’a i Kazimierza Malewicza. Dostarczą nam one wiele inspiracji w rozpatrywanym temacie.